Gry na Xbox 360
Niedawno odwiedziłam pewien sklep. Jakimś hipermarkecie. Błądziłam między półkami i poszukiwałam jakiegoś produktu – notatnika czy terminarza. Moja koleżanka, która koniecznie chciała się ze mną wybrać, ciągnęła mnie w inny dział. Tak więc szykowały mi się nieprzewidziane. I choć nie mam problemów ze stwierdzeniem nie, dziękuję lub nie mam na to ochoty, to podświadomie chciałam obejrzeć nowe wystawy.Zajrzałyśmy do sektoru techniczno-elektornicznego. W samym wejściu wierciło się dwóch małych chłopcówurządzających sobie maraton na jakimś wielkim pudle. Wówczas usłyszałam Majkę spójrz, to są właśnie gry na Xbox 360, o którychci wspominałam. Spojrzałam na nią. No te, przy których stoją ci chłopcy – odpowiedziała. Najwidoczniej odczytała moje pytanie. Więc to to pudło to te sławne gry na Xbox 360. Podeszłam, żeby na nie popatrzeć. No gry, jak gry. Nie widzę w nich nic interesującego. Co w nich jest takie ciekawe? Zobacz – nagle usłyszałam – byłam kiedyś w posiadaniu tej gry na Xbox 360 zanim jeszcze weszły do sklepów. Mama mi przysłała, kiedy była w delegacji. Wiesz, jak miała wolne, to wybrała się na przechadzkę po sklepach – dodała sarkastycznie. Już ci wierzę – akurat – dodałam w myślach…




